| |
18
czerwca to w amerykańskim kalendarzu święto ojca, czyli Father’s
Day. Tym razem zbiegło się ono z datą pikniku organizowanego
przez Polsko-Amerykański Klub Łowiecki “Ostoja”. Ponieważ
miejscem spotkania był teren strzelnicy klubu St. Charles Sportsmen
Club, a jednym z punktów programu były zawody strzeleckie, impreza
ta nie miała charakteru otwartego. Uczestniczyli w niej członkowie
Klubu i zaproszeni goście. Zwycięzców konkursu Sporting Clays
nagrodzono w kilku kategoriach, a mianowicie: w kategorii najmłodszych
zwyciężył Wiktor Moskal i - podkreślić należy
– uzyskał bardzo dobry wynik. Kategorię pań wygrała
Sarah Garbarz. Wśród gości triumfował kolega Waldemar
Majcher, drugi był Artur Gwóźdź,
a trzeci Paweł Mikosz. Wśród klubowiczów najlepszy był Zbigniew
Kossakowski, drugie miejsce zajął Krzysztof Żuber, a trzecie
Antoni Mikosz. Gratulujemy wyników, tym bardziej, że aura akurat dość
mocno konkurencję utrudniała - chwilami nie żałując
wody. Na szczęście pogoda to tylko jeden z warunków dobrej zabawy
w plenerze i to tylko ona zawiodła. Pozostałe, takie jak dobra
przyjacielska atmosfera, dobry humor i apetyt (wszak doskonały bigos
myśliwski gościł na stole) dopisały w pełnej obfitości
i całą imprezę zaliczamy do bardzo udanych. Jednym
z fundatorów nagród dla zwycięzców był nasz miły gość
kolega Zbigniew Stachura, znany w polonijnym środowisku mistrz i propagator
strzelectwa. Serdecznie dziękujemy kolego Zbyszku. Tak
miłe spotkanie w licznym gronie braci łowieckiej stało się
doskonałą okazją do przyjęcia w poczet honorowych członków
Klubu “Ostoja” kolegi Wojciecha
Gwoździa. Tym, którzy kolęgę Wojtka
poznali przedstawiać go nie muszę. Tym, którzy poznać go
powinni powiem krótko – jeśli tylko będziecie mieli okazję
ku temu to cała przyjemność po waszej stronie. Kolega Wojtek
jest członkiem Zarządu Okręgowego Polskiego Związku
Łowieckiego w Tarnowie, szefem Komisji Wyceny Trofeów Łowieckich,
wykładowcą na kursach dla kandydatów na członków do PZŁ
oraz mistrzem strzelectwa myśliwskiego. W kontaktach z kolegami myśliwymi
kopalnia wiedzy o łowiectwie, dusza towarzystwa i niezrównany gawędziarz.
To w dużej mierze dzięki niemu wielu z naszych kolegów - polonijnych
myśliwych mogło zrealizować swoje marzenie o członkostwie
w PZŁ. Jeszcze raz serdecznie witamy wśród nas kolego Wojtku i
dziękujemy za wszelką okazaną nam dotychczas pomoc. Dla podkreślenia
wagi i doniosłości faktu kolega Adam Sikora - nasz sygnalista
- odtrąbił sygnał “Darz Bór” na cześć nowego członka.
Z
myśliwskim pozdrowieniem
Darz Bór
Klub
“OSTOJA”
|
|